Arsenal pokonał Slavię Praga 2:1 w 4. kolejce Ligi Mistrzów. Mikel Arteta przyznał, że jego zespół mógł zdobyć więcej bramek, ale po przerwie nie zaprezentował się na swoim poziomie.
Arsenal mógł rozstrzygnąć mecz wcześniej
Trener Arsenalu podkreślił, że zwycięstwa na wyjeździe nigdy nie są łatwe, zwłaszcza przeciwko silnemu rywalowi. Jego zdaniem londyńczycy rozegrali dwie zupełnie różne połowy.
„W pierwszej części graliśmy na bardzo wysokim poziomie pod względem intensywności, tempa, jakości i zrozumienia tego, co musimy zrobić. Byliśmy bardzo skuteczni – powinniśmy strzelić trzy, cztery lub pięć goli” – powiedział Arteta.
Arteta krytycznie o drugiej połowie
Szkoleniowiec zaznaczył, że w przerwie przypomniał zawodnikom, iż mecz nie jest jeszcze rozstrzygnięty. Zwrócił uwagę na ducha walki Slavii, która mogła wykorzystać każdą okazję.
„Od początku drugiej połowy byliśmy bardzo daleko od naszych standardów, podstawowych zasad i założeń. To nie było to, czego oczekujemy od siebie nawzajem, ale znaleźliśmy sposób, by utrzymać wynik i wygrać” – dodał trener Arsenalu.
Po czterech kolejkach Ligi Mistrzów Arsenal ma 10 punktów i zajmuje trzecie miejsce w tabeli fazy ligowej. W kolejnym meczu tych rozgrywek londyńczycy zmierzą się 24 listopada z Borussią Dortmund.









Turnieje snookerowe
-
WTA Chennai
Challenger Bratysława
Liga Saudyjska
Al Shabab
AL Hilal
Data publikacji: 05.11.2026 11:23